Na Warmii Wielki Post nie był tylko kalendarzowym okresem.
Był stylem bycia. Ograniczano zabawy. Rezygnowano z muzyki. Stoły stawały się skromniejsze. W domach częściej pojawiały się potrawy proste – ziemniaki, kapusta, śledź. Nie z biedy. Z wyboru.
To czas:
-
porządkowania obejścia i serca,
-
naprawiania relacji,
-
cichych rozmów przy kuchennym stole,
-
przygotowania do wiosny – tej duchowej i tej prawdziwej.
A jak do tego podchodzi KGW „Ferajna”?
My nie „odgrywamy” tradycji.
My ją przeżywamy.
Po Tłustym Czwartku – pełnym śmiechu, pączków i obfitości – przychodzi moment wyciszenia. I to jest naturalny rytm. Tak jak w naturze.
Jako Koło Gospodyń Wiejskich nie organizujemy hucznych wydarzeń w tym czasie. Raczej:
-
planujemy spokojne spotkania tematyczne,
-
wracamy do kroniki Ferajny,
-
porządkujemy dokumenty, projekty, plany,
-
rozmawiamy o tym, co przed nami.
Środa Popielcowa to dobry moment, by zapytać:
Po co to robimy? Dla kogo? Co chcemy zostawić po sobie?
Post nie oznacza smutku
To ważne.
Na Warmii post nie był depresją. Był świadomym ograniczeniem.
To różnica.
Można:
-
zrezygnować z nadmiaru,
-
wyłączyć hałas,
-
odłożyć telefon,
-
zjeść prościej,
-
pobyć bliżej siebie i innych.
A jednocześnie czuć sens, wspólnotę i przynależność.
Ferajna w czasie Wielkiego Postu
Ten czas wykorzystamy dobrze.
-
Przygotujemy plany wiosennych działań.
-
Dopracujemy projekty.
-
Spotkamy się w mniejszym gronie – spokojniej.
-
Wrócimy do opowieści starszych mieszkańców.
Bo tradycja nie polega na kopiowaniu.
Polega na kontynuowaniu.
Warmia uczy rytmu
Zima – wyciszenie.
Przedwiośnie – refleksja.
Wielkanoc – światło.
I tak od pokoleń.
Środa Popielcowa to nie koniec zabawy.
To początek drogi.
A my – jako KGW „Ferajna” w Warkałach – chcemy iść nią świadomie.
Z szacunkiem do tradycji.
Z myślą o wspólnocie.
Z pokorą wobec tego, co było – i odpowiedzialnością za to, co będzie.
Dołącz do Ferajny w Warkałach.
