Nasze sanie – serce zimowych kuligów Ferajny
To nie są zwykłe sanie. To kawał solidnej, warmińskiej roboty i ogromnego serca
Pan Karol całkowicie zrekonstruował nasze sanie od podstaw – z dębowego drewna, mocnego, trwałego i pięknego. Każdy element został dopracowany, całość zabezpieczona i pomalowana, tak żeby służyły nam przez długie lata.
Dla bezpieczeństwa zamontowany został przycisk alarmowy, a w ciągniku pojawiły się łańcuchy na kołach, dzięki którym bez problemu może ciągnąć więcej sanek nawet pod górkę
To oznacza jedno: więcej ludzi, więcej śmiechu i jeszcze dłuższe kuligowe trasy.
Tak właśnie działa KGW – wspólnie, z pomysłem i z sercem.
Panie Karolu – ogromne podziękowania i szacunek za tę pracę
Dzięki takim ludziom Ferajna naprawdę jedzie do przodu… nawet w śniegu
