Ferajna na Zlocie Masz Głos 2026 - czas dla ducha, relacji i rozwoju
Zlot Masz Głos 2026 był dla
Ferajny czymś więcej niż wyjazdem szkoleniowym. To był czas
spotkań, rozmów, inspiracji i ładowania baterii. Czas, w którym
można było na chwilę wyjść z codziennego tempa spraw, obowiązków
i lokalnych wyzwań, a jednocześnie wrócić do tego, co w
działalności społecznej najważniejsze - do ludzi.
KGW "Ferajna" w Warkałach reprezentowali Joanna i Marcin. Pojechaliśmy tam jako przedstawiciele naszej organizacji, ale wróciliśmy z czymś znacznie większym niż notatki z programu. Wróciliśmy z nowymi kontaktami, znajomościami, pomysłami, wsparciem, motywacją i poczuciem, że społecznik społecznikowi naprawdę potrafi dodać siły.
Zlot rozpoczął
się w piątek, 19 czerwca, od rejestracji, obiadu, spotkań w
grupach regionalnych z koordynatorami, uroczystej inauguracji oraz
wręczenia nagród Super Samorząd i Super Głos. Wieczorem odbyły
się "Nocne Polek i Polaków rozmowy o sprawach wspólnych"
- rozmowy z udziałem laureatów, moderowane przez absolwentów i
koordynatorów akcji Masz Głos.
I właśnie ten
mniej formalny, wieczorny wymiar Zlotu był dla nas szczególnie
ważny. Bo poza programem, salami, warsztatami i harmonogramem
wydarzyło się coś, czego nie da się zamknąć w tabeli. Były
rozmowy ludzi, którzy naprawdę chcą zmieniać swoje miejscowości.
Były opowieści o trudnościach, sukcesach, zmęczeniu, odwadze,
niepewności i nadziei. Było dużo życzliwości.
Dużo uważności.
Dużo dobra.
To był duch
ludzi społeczników z zamiłowania.
Nie z obowiązku. Nie dla poklasku. Nie po to, żeby odhaczyć kolejne działanie. Tylko dlatego, że ktoś widzi problem, potrzebę albo szansę i nie potrafi przejść obok obojętnie.
Program, który mocno pasował do Ferajny
Sobota była
bardzo intensywna. W programie znalazł się poranny spacer
przyrodniczy, śniadanie, wykład dr. hab. Bohdana
Skrzypczaka o miejscach
wspólnych, sesja fotograficzna, dwa bloki warsztatowe, kąciki
pasji, focusy i kolacja. Dla Ferajny najważniejsze były jednak
przede wszystkim tematy związane z miejscem wspólnym, współpracą,
zespołem, relacjami i odpowiedzialnością.
Ważnym momentem Zlotu było także wystąpienie prof. Adama Gendźwiłła pod tytułem „Po co badaczom lokalne historie?”. Dla Ferajny ten temat był szczególnie bliski, bo nasza działalność coraz mocniej opiera się nie tylko na organizowaniu wydarzeń, ale także na opowiadaniu o miejscu, ludziach i pamięci lokalnej.
Warkały mają swoje historie, swoich świadków, swoje codzienne sprawy, wspólne stoły, napięcia, sukcesy, prace, spotkania i małe momenty, które razem tworzą większą opowieść o społeczności. Takie spojrzenie bardzo dobrze pasuje do tego, co Ferajna próbuje robić na blogu, w mediach społecznościowych i w dokumentowaniu lokalnego życia: pokazywać, że lokalność nie jest czymś małym ani drugorzędnym. Przeciwnie - to właśnie lokalne historie pozwalają lepiej rozumieć ludzi, relacje, potrzeby i sens działania społecznego.
To wystąpienie mocno uzupełniło wątek miejsc wspólnych. Bo miejsce wspólne to nie tylko budynek, sala czy świetlica. To także pamięć, opowieści, doświadczenia mieszkańców i język, którym dana wspólnota potrafi mówić sama o sobie.
To są dziś
sprawy bardzo bliskie naszej organizacji. Ferajna nie chce być tylko
kołem od wydarzeń. Chce być żywą wspólnotą, która potrafi
budować przestrzeń dla mieszkańców, młodzieży, seniorów,
rodzin, wolontariuszy i osób, które szukają swojego miejsca w
lokalnym działaniu.
W programie
pojawiło się wiele zajęć prowadzonych przez osoby z dużym
doświadczeniem społecznym i obywatelskim. Ola
Kasiorkiewicz-Demko prowadziła
spacer badawczy o tym, jak podczas jednego spaceru lepiej poznać
dane miejsce, zrozumieć jego rolę dla lokalnej społeczności i
zebrać opinie użytkowników przestrzeni. Maria Zięba
z Fundacji Ładne Historie prowadziła warsztat o zapraszaniu ludzi
do działania, budowaniu pierwszych relacji i przełamywaniu
dystansu. Ksawery Szlenkier
z Pracowni Artystycznej prowadził warsztat wystąpień publicznych -
ważny dla wszystkich, którzy chcą mówić o swoich działaniach
prosto, spokojnie i przekonująco.
Bardzo mocno wybrzmiał także temat liderowania i pracy zespołowej. Maria Cywińska z Fundacji Batorego prowadziła warsztat "Jak nie ciągnąć wszystkiego samemu: liderowanie bez wypalenia", poświęcony dzieleniu zadań, delegowaniu i budowaniu zespołu, który naprawdę współodpowiada. Aleksandra Iwańska-Figura z Fundacji Teatrikon prowadziła warsztat o komunikacji w zespole, ustalaniu odpowiedzialności, terminów, przekazywaniu informacji zwrotnej i rozmawianiu o napięciach bez obwiniania. Joanna Ciesielka z Fundacji Teatrikon prowadziła warsztat mapowania sojuszników, czyli rozpoznawania osób, instytucji, organizacji i grup, z którymi lokalnej inicjatywie może być po drodze.
Miejsca wspólne - temat szczególnie bliski Ferajnie
Szczególnie
bliskie Ferajnie były zajęcia dotyczące miejsc wspólnych. Joanna
Ciesielka i Aleksandra
Iwańska-Figura prowadziły
warsztat o roli gospodarza miejsca wspólnego - osoby albo zespołu,
który buduje atmosferę, relacje, poczucie bezpieczeństwa i
zaufania. Z kolei Agnieszka Maszkowska
i Piotr Znaniecki z
Fundacji SocLab prowadzili spotkanie "Miejsce wspólne - jak to
zrobić z samorządem i jak to robią inni", poświęcone idei
miejsc wspólnych, barierom, budowaniu relacji ze społecznością
lokalną i współpracy z samorządem.
Dla Ferajny to
nie są abstrakcyjne tematy. Kiedy słucha się o świetlicy, miejscu
wspólnym, gospodarzu miejsca, rozmowie z mieszkańcami, współpracy
z samorządem, diagnozowaniu potrzeb i budowaniu sieci sojuszników,
od razu myśli się o Warkałach. O naszej świetlicy. O młodzieży.
O seniorach. O wspólnym stole. O wydarzeniach. O przestrzeni, która
mogłaby żyć nie tylko od święta, ale na co dzień.
Ważnym punktem
programu była także sesja o liderstwie prowadzona przez Sylwię
Żulewską z Pracowni
Zrównoważonego Rozwoju. Spotkanie dotyczyło liderstwa w
działaniach społecznych, tworzenia przestrzeni do rozwoju dla
innych osób, zaufania, współodpowiedzialności i dialogu. Maria
Zięba prowadziła również
warsztat o badaniu potrzeb mieszkańców, a Małgorzata
Łosiewicz ze Stowarzyszenia
Rozwoju "Inspiracje" - zajęcia o przechodzeniu od problemu
do rozwiązania i o tym, dlaczego same dobre chęci nie wystarczą.
Dobre praktyki, które zostają w głowie
Niedziela
przyniosła blok dobrych praktyk uczestników. W programie znalazły
się między innymi: opowieść Agaty Klimek
z Fundacji Ludzie z Natury o Bazie Leśnej "Oskoła",
spotkanie Magdaleny Cyran
z sołectwa Stubienko o roli sołtysa jako łącznika przy tworzeniu
miejsca wspólnego, wystąpienie Doroty Pędziwiatr
z Pabianickiego Forum Organizacji Pozarządowych o tworzeniu miejsca
dla organizacji pozarządowej, temat odporności społecznej
prowadzony przez Tomasza Szydłę
z Fundacji Ekologicznej "Działanie to Przetrwanie",
praktyczna opowieść Danki Podgórskiej
z Izabelanek o prowadzeniu świetlicy wiejskiej wspólnie z
mieszkańcami oraz warsztat Marcina Dolaka
z Fundacji Cogito o argumentacji, krytycznym myśleniu i dobrej
rozmowie.
To była bardzo mocna część Zlotu, bo pokazywała, że miejsca wspólne mogą mieć różne formy. Mogą być świetlicą, centrum organizacji pozarządowych, bazą leśną, przestrzenią sąsiedzką albo lokalną inicjatywą, która dopiero szuka swojego kształtu. Najważniejsze jest jednak to, żeby wokół takiego miejsca byli ludzie, którzy czują odpowiedzialność, potrafią rozmawiać i chcą budować coś razem.
Kontakty, relacje i ładowanie baterii
Ogromną
wartością Zlotu były kontakty i znajomości. Rozmowy przy stole,
na korytarzu, po warsztatach, podczas spotkań regionalnych i
wieczorem. Czasem jedno zdanie usłyszane od innej osoby porządkuje
coś, z czym człowiek nosił się od miesięcy. Czasem czyjaś
historia dodaje odwagi. Czasem zwykła życzliwość sprawia, że
wraca motywacja.
Tak właśnie
było na tym Zlocie.
To był
wspaniale spędzony czas - dla ducha i dla rozwoju. Czas fascynacji
ludźmi, którzy robią dobre rzeczy w swoich miejscowościach. Czas
rozmów o tym, co wspólne. Czas budowania relacji, które mogą
kiedyś zaowocować współpracą, wsparciem albo po prostu
poczuciem, że nie jesteśmy sami.
Organizatorzy i partnerzy
Szczególne
znaczenie miały dla nas spotkania regionalne. Wśród koordynatorów
i organizacji partnerskich byli: Stowarzyszenie Aktywności
Obywatelskiej Bona Fides z Grzegorzem Wójkowskim
i Karoliną Ginejko,
Fundacja Laboratorium Badań i Działań Społecznych SocLab z
Agnieszką Maszkowską
i Piotrem Znanieckim,
Fundacja Teatrikon z Joanną Ciesielką
i Aleksandrą Iwańską-Figurą,
Pracownia Zrównoważonego Rozwoju z Sylwią Żulewską
i Olą Kasiorkiewicz-Demko
oraz Stowarzyszenie Rozwoju "Inspiracje" z Małgorzatą
Łosiewicz i Katarzyną
Gajdą.
Dla Ferajny szczególnie ważna jest obecność Fundacji SocLab, która pełni rolę naszego regionalnego partnera w programie Masz Głos. To właśnie takie kontakty, rozmowy i wsparcie pokazują, że lokalne działanie nie musi oznaczać samotności. Można działać u siebie, w swojej miejscowości, ale jednocześnie być częścią większej sieci ludzi i organizacji, które rozumieją sens pracy społecznej.
Organizatorem
akcji Masz Głos jest Fundacja im. Stefana Batorego,
a akcja realizowana jest przy regionalnym wsparciu organizacji
partnerskich. W gronie partnerów regionalnych są: Stowarzyszenie
Aktywności Obywatelskiej Bona Fides,
Fundacja Laboratorium Badań i Działań Społecznych
SocLab, Stowarzyszenie
Rozwoju "Inspiracje",
Pracownia Zrównoważonego Rozwoju
oraz Fundacja Twórczości, Edukacji i Animacji Młodzieży
Teatrikon.
Dziękujemy za zaufanie i przyjęcie Ferajny do programu
Szczególne
podziękowania kierujemy do organizatorów i partnerów akcji Masz
Głos za przygotowanie tak wspaniałego wydarzenia. Zlot był dla nas
nie tylko dobrze zorganizowanym spotkaniem, ale prawdziwą
przestrzenią rozmowy, inspiracji, wymiany doświadczeń i budowania
relacji.
Dziękujemy za
zaufanie oraz za przyjęcie KGW "Ferajna" w Warkałach do
programu Masz Głos. Dla naszej młodej organizacji to bardzo ważny
znak, że działania podejmowane lokalnie - często małe, konkretne
i wykonywane społeczną pracą - mają znaczenie także w szerszej
perspektywie.
Czuliśmy się
przyjęci z życzliwością, uważnością i otwartością. Spotkanie
z organizatorami, partnerami, koordynatorami i uczestnikami Zlotu
dało nam dużo siły. To był czas, który pozwolił nie tylko
zdobyć wiedzę, ale też poczuć, że Ferajna jest częścią
większej wspólnoty ludzi, którym naprawdę zależy na swoich
miejscowościach, sąsiadach i sprawach wspólnych.
Wracamy z wdzięcznością, nową energią i przekonaniem, że warto iść dalej tą drogą.
Zlot Masz Głos
był więc dla Ferajny nie tylko źródłem wiedzy, ale też
potwierdzeniem kierunku. Pokazał, że wiele organizacji w Polsce
mierzy się z podobnymi pytaniami: jak zaprosić ludzi do działania,
jak nie wypalić liderów, jak rozmawiać mimo różnic, jak tworzyć
miejsce, które nie jest tylko budynkiem, ale prawdziwą wspólną
przestrzenią.
Dziękujemy organizatorom, partnerom, prowadzącym, koordynatorom i wszystkim uczestnikom za atmosferę, wiedzę, inspiracje, otwartość i dobroć. Dziękujemy za rozmowy, za uważność i za ten szczególny rodzaj energii, który pojawia się wtedy, gdy w jednym miejscu spotykają się ludzie społeczni z prawdziwego zamiłowania.
Wróciliśmy ze Zlotu z głowami pełnymi pomysłów i z poczuciem, że
Ferajna jest na dobrej drodze.
Bo dobre rzeczy
naprawdę robi się razem.
A wspólnota zaczyna się od ludzi, którzy chcą być obecni.












